Kategorie: Wszystkie | Działania | Kim jesteśmy | Kontakt
RSS
poniedziałek, 23 lutego 2015
Nowe otwarcie, z nowym burmistrzem?

Poznajemy się, z nowym burmistrzem kadencji 2014-18 Moniką Gołębiewską-Kozakiewicz. Spotkanie w swym charakterze zapoznawcze. Już wiemy komu raportować  o ciężkich bojach sportowych i godnej reprezentacji Mokotowa. Na derby Mokotowa na boisku w granicach naszej dzielnicy, musimy jeszcze niestety poczekać. O to nie jest łatwo, ale kto mówi, że będzie... Robimy swoje. Pozdrawiamy Panią Burmistrz!  

niedziela, 09 listopada 2014
Wybory Samorzadowe 2014

Nasza 10 letnia kolęda od prawa do lewa ws siekierkowskiego stadionu, to czas obietnic, marazmu, nicnierobienia i obłudy. Tak jest! Co 4 lata zmieniają się nasi wybrańcy i starają się być aktywni. Nasza idea stadionu/boiska/infrastruktury sportowej, zagnieździła się w świadomości PISu na tyle, ze umieścili projekt stadionu w swoich pomysłach na sport i rekreację dzielnicową. Uważam to za nasz sukces. Zacne, i dobre to jednakże trąca to kiełbasą wyborczą. Znowu.

Układ  w radzie Mokotowa PO/SLD/PIS to recepta na kolejne 4 lata, przeciągania "liny" i dreptanie w miejscu, tymczasem świat goni! Serdecznie mamy tego dość, pokazaliśmy na łamach tego bloga, w jaki sposób lekceważone są inicjatywy oddolne i jak  prezentuje sie nasza lokalna "klasa" polityczna. PO i PIS nie dało rady, oni muszą się zreformować dokonać głębokiej zmiany, która będzie stawiać obywatela na pierwszym miejscu a nie partyjne gry. Wielololetnie zaangażowanie w sprawy sportowe odkryły ogrom innych społecznych spraw, wymagających natychmiastowej troski. Wybory to okres kiedy możemy wziąć sprawy w swoje ręce, postawmy na ludzi, którzy sprawdzili się w boju, znają teren, ludzi, a w swojej działalności na rzecz lokalności próbowali przebić głową urzędniczy mur.

Autor bloga siekierkowskistadion.blox.pl będzie ubiegał się o mandat radnego w Radzie Dzielnicy Mokotów.

środa, 18 czerwca 2014
Budżet partycypacyjny czyli jak to się robi na Mokotowie

Budżet partycypacyjny, czyli jak to się robi na Mokotowie

Wydawało się, że nowe samorządowe przedsięwzięcie – tzw. budżet partycypacyjny to okazja do realizacji inicjatyw lokalnych. To budżet dla mieszkańców, w końcu, brzmiały afisze. To środki, które będą wydane na ważny, społeczny i demokratycznie wybrany cel. Ten budżet to okazja dla wielu środowisk, które są pomijane z różnych przyczyn przeważnie tzw. formalno-prawnych. Ale w przypadku, kiedy są spełnione wszystkie warunki dzielnica nie może nie zrealizować przedsięwzięcia. Słowem jest oręż w rękach mieszkańców                              

Wydawało się, że wieloletnia, bo już blisko 10 letnia idea budowy drugiego czynnego pełnowymiarowego boiska piłkarskiego na Mokotowie, w dzielnicy o liczbie ludności Radomia czy Białegostoku ma szanse realizacji. Budżet partycypacyjny w jedynym mokotowskim okręgu, który mógłby terenowo pomieścić przedsięwzięcie wyniósł 180 000 tys. zł. W związku z tym kosztorys projektodawcy, został tak zaprojektowany by w tej kwocie się zmieścić. Cisza ze strony dzielnicowej komórki ds. wdrożenia budżetu partycypacyjnego, czyli w wypadku dzielnicy Mokotów - Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej - nie niepokoiła a nawet nie zastanawiała, choć numer telefonu komórkowego widniał na formularzu aplikacyjnym. Jakie było zdziwienie projektodawcy, który wielokrotnie upewniał się czy projekt spełnia wymogi formalne, ba złożył je w terminie, który przewiduje ewentualne poprawki czy konsultacje, gdy nie odnalazł nazwy „pełnowymiarowe boisko piłkarskie Siekierki” na liście projektów pozytywnie zweryfikowanych. Co się stało? Co zawiodło? Próba wyjaśnienia sprawy w pierwszym podejściu, spaliła na panewce, kolejna to rozmowa telefoniczna z naczelnikiem Wydziału Infrastruktury i Inwestycji, do którego spływają projekty budżetu partycypacyjnego. Rozmowa z naczelnikiem wyglądała mniej więcej tak „Tak, przedsięwzięcie pełnowymiarowego boiska piłkarskiego nie ma szans zmieścić się w kwocie 180 000 zł.” Po czym naczelnik to wnosi? Dopytuje projektodawca Z pewnością nie na podstawie nowo zakładanych boisk na Mokotowie. Projektodawca poprosił o zweryfikowany kosztorys wg Wydziału Infrastruktury i Inwestycji. Sam projektodawca dołożył wszelkiej staranności w przygotowaniu kosztorysu i przeprowadził kilka rozmów z przedsiębiorcami i klubami sportowymi. Boisko piłkarskie z nawierzchnią naturalną będziemy robić za kwotę 80 tys. zł- mówi wiceprezes KS Konstancin Robert Baran w jednej z rozmów o kosztach inwestycji boiskowych. Naczelnik Wydziału Infrastruktury mówi cyt.: takiego dziadostwa jak w Oborach nie chcemy na Mokotowie. Czy naczelnik wie, że na tym dziadowskim boisku Konstancinie wielokrotnie odbywały się konsultacje młodzieżowych reprezentacji Polski?

Projekty są lepsze i gorsze, ale wszystkim trzeba dać szanse- bo taka jest idea budżetu obywatelskiego. Wydział Komunikacji nie komunikuje się a później przeprasza i mówi, ustami przemiłej Pani naczelnik, że jest jej przykro a Wydział Inwestycji przeszacowuje przedsięwzięcia. No, bo jak określić te dwie wybrane pozycje z kosztorysu wydziału:

- sianie trawy z nawożeniem 192 000 zł

- ogrodzenie terenu 118 000 zł

 

dziadowskie boisko w Oborach/Konstancinie wg naczelnika Wydziału Inwestycji dzielnicy Mokotów

Kosztorys wg. Wydziału Inwestycji dzielnicy Mokotów

 

poniedziałek, 12 maja 2014
Zdeptana tradycja... nr 2

"Warszawianka" kiedyś postrach wielu innych klubów. Dziś w fazie organizacji sportu głównie dla biznesu, w świetle totalnych zaniedbań i pod okiem Zarządu Dzielnicy Mokotów. Patrząc na drugie dno i za fasady KS Warszawianka to włosy dęba stają to mało powiedziane. W załączeniu interpelacja pani Grażyny Jurczak, która prosi o wyjaśnienia...    

 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Zdeptana tradycja...

Czy to juz koniec KS Gwardia? Na to pytanie, nie jesteśmy w stanie odpwiedzieć, ale jesteśmy świadkami jak umiera wśród przyjaciół i sportowych okoliczności jeden z najbardziej zasłużonych klubów w Warszawie. Przypomnę, że Polska stara się o organizację zimowej olimpmiady, 2 lata temu zorganizowalismy największe  europejskie święto piłkarskie  Euro 2012, został zbudowany w stolicy stadion za 0,5 mld zł sfinansowany przez samorząd a użytkowany przez prywatnego operatora, nastawionego na zysk.. 

Jesteśmy w stanie uratować ten i inne kluby przed "gospodarką" rabunkową...?

Więcej informacji pod linkiem

http://www.przegladsportowy.pl/inne-dyscypliny,ostatnia-barykada-gwardii-warszawa,artykul,433249,1,307.html

niedziela, 26 stycznia 2014
Budżet obywatelski... WCHODZIMY W TO!

Kilka słów o budżecie obywatelskim czy inaczej partycypacyjnym. Jest to możliwość sfinansowania przedsięwzięć infrasrtukturalnych lub szkoleniowych. Przedsięwzięcia mogą być zrealizowane na danym terenie do kwoty określonej w drodze konsulacji. Na rejon Siekierek i Augustówki jest to kwota 180 000 zł. Co jest potrzebne na danym terenie określa grupa min.15 osób a następnie składa projekt. Projekty będą poddawane pod głosowanie, zwycięskie, będą wcielane w życie. Siekierkowski Stadion zgłasza swoją gotowość!  

piątek, 27 grudnia 2013
Jedna z prezentacji AD 2011

Pokazujemy jedną z naszych prezentacji idei boiska piłkarskiego na Mokotowie, jako uzasadnienie potrzeby lokalnej. Bo przecież to my czujemy najbardziej niż urzędnicy z odległego ratusza mokotowskiego czy tego w PKIN. Chcemy tą potrzebę pilnie zrealizować nim ostatni młodzian z tych zdjęć (w linku) ukończy 18 lat, uda się? Pokazujemy, że działamy pismami ale i czymś więcej. Naturalnie prezentacja była okraszona komentarzem, autora więc interakcja była jak najbardziej, czas pokazał, że jednak był to czczy monolog, bez epilogu. :)) miłego klikania 

http://www.slideshare.net/JacekWojcik1/uks-siekierki31012011ppt

środa, 04 grudnia 2013
Budujące spotkanie z dyr. Biura Sportu

Sianie idei Siekierkowskiego Stadionu, przynosi co prawda z mozołem ale zawsze, małe korzyści. W tym wypadku to zdecydowanie krok naprzód. Na spotkanie zawitało także odkurzone pismo - Interpelacja poselska (posła Jana Tomaszewskiego)- sprokurowana przez nas - znaczy się Biuro Sportu do spotkania się nieco przygotowało. Pani dyrektor wyraziła ubolewanie, że sport jest tak w dzielnicach marginalizowany, że nikt z dzielnic o większe środki nie zabiega. Pani dyrektor obiecała pomoc. Należy się spodziewać pisma, ze strony BS, skierowanego do Zarządu dzielnicy Mokotów, że BS wsłuchuje się w głosy organizacji jak nasza i dołoży starań, gdyż sport może być lokomotywą szerszych zmian społecznych oraz obywatelskich.  Naturalnie osią spotkania, była infrastruktura sportowa, ale znaleźliśmy także czas na rozmowę i wymianę opinii nt. stołecznej Gwardii, Orlikach i szkółkach piłkarskich. Tak, zdecydowanie mówiliśmy w tym samym języku! Mamy nadzieję, na kolejne spotkanie z pewnością już nie w tym roku. Wesołych Świąt!

czwartek, 28 listopada 2013
A jednak dociekliwość nt. zagubionej korespondencji się oplaciła

Jakoś nie mogliśmy przejść, do porządku dziennego, poprzez brak informacji nt. zagubionej poczty. Dopiero nasza dociekliwość przyniosła rezultaty. Pismo się odnalazło, ba jesteśmy umówieni na spotlanie z Panią dyrektor sportu, która prawdopodobnie przekieruje nas do burmistrza u którego byliśmy, lub do innych instytucji w której tez mieliśmy okazję pić kawę, herbatę i a także składać pisma... W każdym razie obiecujemy zrobić sobie, zdjęcie z Panią dyrektor a także zdjęcie z 11 pietra Pałacu Kultury!

    

środa, 27 listopada 2013
Kolejna ignorancja... zmieńmy to!

No cóż, 14 dniowy urzędowy okres na odpowiedź na poniższe pismo,zostało, przez Panią dyrektor zignorowane. Żałujemy, że Pani dyrektor wpisuje się w koloryt marazmu i niemocy administracyjnej... jest to smutne przez żałosne... Chcemy to zmienić i zmienimy to! Samorząd powinien czynić wolę obywateli...

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7